Pożądane

autor: Marakyo
Opublikowano: 29-04-2012
Komentarze: 5 komentarzy

Pewna osoba zapytała mnie ostatnio „Co chcesz dostać na urodziny?”. W głowie rozbrzmiała odpowiedź „ale ja wszystko mam, więc nie mam pomysłu”. Takie zdanie wyrwało się również z moich ust, jednak na widok zawiedziono-zdenerwowanej miny rozmówcy, myśli desperacko szukały jakiegoś dobrego pomysłu na prezent. Padło „może książkę…” tak na „odczepnego”, bo to był jedyny najsensowniejszy pomysł, który zakolebał się w mojej głowie.

Teraz przypadkowo „wpadły mi w oczy” dwie rzeczy, które tak łatwo jak książkę, można zakupić w empiku. Obie ukażą się 22-go maja czyli na dobę przed moimi urodzinami. Ot taki przypadek, przez który człowiek ma wrażenie „Ci wydawcy chcą mi chyba zrobić prezent czy co?”. Jednak nie są to wydawcy książek, a muzyki.

22-go maja światło dzienne ujrzą nowe płyty moich ulubionych zespołów – Garbage i Gossip. Wiem, rozrzut muzyczny dość spory, ale nigdy nie twierdziłam, że moje upodobania do dźwięków nie są eklektyczne.

W takich chwilach uświadamiam sobie, że jeśli znajomi byliby skłonni podarować mi takowe prezenty, byłoby to podwójne szczęście. Pierwszą radością byłoby posiadanie owych płyt; drugą fakt, że dzięki tym darom „podbiję” zespołom statystyki, a przy okazji może dostaną z tej sprzedaży może kilka centów (po tym jak 99% kwoty wydanej na płytę przemieli przemysł muzyczny).

~

Do urodzin jednak jeszcze trochę czasu, choć im bliżej, tym bardziej mnie one przerażają.

Na takie rozmyślania najlepszy jest stary, dobry…Garbage. Tylko czemu przez tą cholerną magisterkę nie zobaczę ich w tym roku w Warszawie? Ych…

Co jest czasem potrzebne…

autor: Marakyo
Opublikowano: 05-04-2012
Kategorie: Bez kategorii
Tagi:Brak tagów
Komentarze: 13 komentarzy

…a przy czym „odpływam” zawsze. Usłyszałam tą piosenkę po raz pierwszy we wrocławskiej „Starej Kanapie” i od tamtej pory mi towarzyszy. Nie znika z pamięci odtwarzacza mp3, a jadąc autobusem muszę przy jej dźwiękach uważać żeby się nie kołysać.

Ps. Miłości platoniczne są cholernie wnerwiające.

Trzy metry…

autor: Marakyo
Opublikowano: 05-04-2012
Komentarze: Brak komentarzy

…ponad ziemią!

Ot i tyle.

/me odchodzi nucąc „lecz w odbiciu zrozumiałam…”

Własne masło orzechowe

autor: Marakyo
Opublikowano: 26-02-2012
Komentarze: 2 komentarzy

Masło orzechowe jest jedną z niewielu rzeczy, które uwielbiam, a których mam dość po kilku zjedzonych kanapkach. Duże (jak dla mnie) słoiki w jakich jest ono sprzedawane, zwykle stały w lodówce wypełnione orzechowym specjałem dość długo, aż psuły się.

Mikser, który dostałam na święta pozwolił mi robić masło w takich ilościach jak lubię. Mogę również urozmaicać jego smak różnymi przyprawami. Odkąd zaczęłam je przyprawiać zyskałam wspólników do konsumpcji. Czasem nawet nie zdążę go przełożyć do pojemniczka a już znika ;)

Mój przepis na masło orzechowe to:

  • paczka orzeszków solonych z „Biedronki”
  • cukier puder (ilość do smaku, wg uznania)
  • odrobina cynamonu
  • przyprawa Kamis w młynku do dań słodkich
  •  łyżka stołowa miękkiego masła lub oleju arachidowego 

Orzeszki wsypujemy do miksera lub blendera, przyprawiamy, dodajemy cukier i mielimy aż uzyskamy gładką pastę. Możemy również zmiksować je tak, aby pozostały maleńkie kawałki orzeszków, wtedy nasze masło będzie nieco chrupiące. Na końcu wlewamy łyżkę oleju arachidowego lub dodajemy łyżkę miękkiego masła i dobrze mieszamy.

Tak przyrządzone masło przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku lub słoiczku.

Zapalone do kaszlu czyli…

autor: Marakyo
Opublikowano: 08-02-2012
Kategorie: Bez kategorii
Tagi:
Komentarze: 9 komentarzy

Czyli cholerne zapalenie oskrzeli, płuc i ogólny tryb „żywych zwłok”. I tak to trwa od miesiąca. Szlag mnie już trafia kiedy po obudzeniu od razu brakuje tchu do następnego momentu uśnięcia. Czasem pomoże syrop i prawie garść różnokolorowych tabletek, ale z reguły niewiele to daje.
Już mam dosyć. Gdyby tylko dało się wykroić wnerwiające narządy i przeżyć…

Śniadanie do łóżka

autor: Marakyo
Opublikowano: 18-01-2012
Tagi:
Komentarze: 2 komentarzy

…Miło było przerwać sen dla takiej niespodzianki…

image

Odrobina pikanterii z rana

autor: Marakyo
Opublikowano: 06-01-2012
Komentarze: 8 komentarzy

Są takie poranki, kiedy nie chce się nawet wstawać a co dopiero, robić sobie kanapkę. Za dużo z tym zachodu. Trzeba chleb pokroić, posmarować, ser pokroić, może plasterek pomidora itd.

Dziś jest właśnie jeden z takich dni.

Jedynymi punktami w motywacji do przygotowania sobie czegokolwiek jadalnego, były zielone banany i odrobina świeżego imbiru w lodówce. Do startego banana, dołączyło starte jabłko, wtarłam imbir – ot i miska owocowo-pikantnej brei z rana.

Budujące.

„Cóż…cmentarz, cmentarz i po świętach”

autor: Marakyo
Opublikowano: 25-12-2011
Tagi:Brak tagów
Komentarze: 1 komentarz

Takowy cytat z mojego ulubionego kabaretu przychodzi mi do głowy zawsze w święta Bożego narodzenia. Czemu? Nie wiem. Bardziej powinien kojarzyć się ze Świętem zmarłych, ale nikt nie mówił, że luźne skojarzenia są złe.

W tym roku wigilijna atmosfera nie była grobowa. Wręcz przeciwnie. Było wesoło, nieco zaskakująco pod względem podarunkowym (niektóre miny po odwinięciu przedmiotów z ozdobnych papierków – BEZCENNE). Jedzeniowo – niezbyt obficie, jednak zdecydowanie smacznie i sycząco. Może to i dobrze. Przynajmniej człowiek nie „wpieprza” tego wszystkiego na siłę „bo trzeba to zjeść”.
Ogólna ocena – 4,5/5

Z życia codziennego? Cholera, cholera i jeszcze raz brak czasu. Próbuję konstruktywnie ogarnąć mój rozkład zajęć, obowiązków, czasu wolnego i wszelakich innych aktywności. Zdecydowanie mi nie idzie. ZDECYDOWANIE. Damn…
Nowy aparat telefoniczny i laptop, zostały przeze mnie oficjalnie nazwane „pożeraczami czasu”. Podczas gdy konfiguracja telefonu nie była wielce skomplikowana, przekopywanie „aplikacjowego” marketu w poszukiwaniu użytecznych aplikacji nie zajęło długo, tak użeranie się z linuxem na netbooku mnie wykańcza.
Ok, Ubuntu to wg. mnie jeden z lepszych systemów operacyjnych jakich używałam. Jednakowoż szukanie drobnych skryptów naprawiających braki tego systemu mnie wnerwiają.

Życzenia dla samej siebie na nowy rok?
-nauczyć się lepszej organizacji
-odnowić pokłady cierpliwości
-lepiej przyswajać linuksowe zagadnienia

Póki co – tyle.

P.S. Olsztyńskie „MAKRO” sprawiło mi najlepszy prezent na święta – dostępność białego „FRUGO” po bardzo przystępnej cenie. Owy napój zakupiony w liczbie dwóch zgrzewek.

Kawa z chilli

autor: Marakyo
Opublikowano: 17-12-2011
Komentarze: 2 komentarzy

image

W półlitrowym kubku z coffee heaven.
Zalana tylko mlekiem.
Z pianką i syropem o smaku ciasteczek czekoladowych.
Z dodatkiem najmocniejszego chilli w domu.
Pianka opruszona przyprawami do kawy i potraw słodkich z Kamisu.
Odpoczynek psychiczny od nerwów ostatnich dwóch tygodni.

Tyle na temat dzisiejszego humoru.

Makaron z truskawkami w grudniu

autor: Marakyo
Opublikowano: 03-12-2011
Komentarze: 2 komentarzy

Czasem taka „odrobina lata” jest potrzebna. Nie ma to jak mrożony mus truskawkowy własnej roboty! Po rozmrożeniu i podgrzaniu truskawek, zawsze dodaję do musu cynamon i odrobinę imbiru. Wtedy owoce nabierają wyrazistości i odrobiny pikanterii :)

Pozostaje tylko polać makaron i smacznego!

(coś mnie tak naszło na kulinarny wpis. Czemu – nie wiem :P  W planach – tęczowe babeczki! :D )

strona 1 z 13

„Wredny bonsai” hand made

„Wredny bonsai na szybko”

Zielenina na wynos

O czym i dlaczego…

Blog ten poświęcony jest pewnemu drzewku bonsai.

Jest też poświęcony jego właścicielce, która ze swojego punktu widzenia stara się rozpatrywać różne ludzkie zachowania i sytuacje, które przynosi nam życie.

Właścicielce, która maniakalnie fotografuje wszystko, co uznaje za godne uwiecznienia.
Według niej dobry koncert to taki, na którym większość czasu spędza na robieniu zdjęć .

Właścicielce, której rozbieżności w guście muzycznym są często przez innych wyśmiewane. Na której biurku stoi akwarium, w którym mieszka karpik koi zwany Ojcem Dyrektorem.

Słuchawszy ♫
Flash required

Witaj , dziś jest niedziela 20 maja 2012